• Godzinny otwarciaPon - Pt 8.00 - 18.0
  • E-mailkontakt@zielonypierscien.pl

Czy dobrym pomysłem jest uczyć psy ras małych załatwiania potrzeb fizjologicznych do kuwety?

Słowo kuweta automatycznie kojarzy nam się z kotem, ponieważ psy zwykle wyprowadzane są na zewnątrz, aby załatwiły swoje potrzeby fizjologiczne. Ale czy jest to jednak jakaś zasada? No cóż, gdy za oknem śnieg i mróz albo deszcz i błoto to jest to pogoda, która może niektórych ludzi zniechęcić do wychodzenia na spacer. Na szczęście wielu opiekunów, bez względu na wielkość posiadanego „pupila”, uważa, że spacery to bardzo ważna część psiego życia, więc nie przeraża ich żadna pogoda. Lecz, niestety jest coraz większa liczba opiekunów, szczególnie ras małych, którzy uważają, że skoro koty mogą całe swoje życie nie wychodzić z domu i korzystać z kuwety, to czemu ich miniaturowy piesek nie może robić tak samo? I tutaj właśnie pojawia się problematyczne pytanie. Poniżej znajdziesz kilka informacji na temat tego czy rzeczywiście uczenie korzystania z kuwety to taki dobry pomysł.

Zacznijmy od tego, że niestety, ale istnieją opiekunowie, którym nie chce się wychodzić z psem na regularne spacery. Co więcej bardzo często psy takie wychodzą na spacer tylko raz na kilka dni i  tutaj pojawia się pytanie, czy zakup psa był na pewno przemyślaną decyzją? Chyba odpowiedź nasuwa się sama. Jednak coraz częściej można spotykać osoby, które twierdzą, że bez względu na pogodę ich mały np. york nie chce wychodzić na spacery. Dlatego też uważają, że kuweta jest tu niezastąpiona. Jednak prawdę mówiąc to w tym wypadku nie jest potrzebna kuweta tylko ustalenie przyczyny lęku przed spacerami, a później dobranie właściwej terapii behawioralnej. Jeśli opiekunowie nie przeprowadzili właściwej socjalizacji psa, wręcz izolowali go od otoczenia, to taki lęk jest uzasadniony.

Kolejnym argumentem „leniwych” właścicieli jest to, że pies bardzo szybko marznie więc po co go męczyć na spacerze, skoro można skorzystać z kuwety lub podkładu. Nie da się zaprzeczyć, że psy z krótką sierścią lub pokryte włosami o wiele szybciej ulegają wychłodzeniu niż inne rasy. Ale wtedy w zimie zawsze jednak należy pamiętać, aby psa zabezpieczyć przed utartą ciepła (ubranka, buty itp.). Oprócz tego pamiętajmy, że spacer nie musi być wcale bardzo długi, by pies mógł załatwić swoje potrzeby. Jednym z najbardziej irracjonalnych powodów, jakie podają niektórzy opiekunowie jest to, że pies na spacerze może się ubrudzić szczególnie jesienią czy zimą. Potraktujmy to więc jako mało zabawny żart.
Interesującym argumentem jest natomiast kwarantanna, ponieważ tu niestety jest spory problem, a właściwie konflikt między lekarzami weterynarii, a behawiorystami. Wtedy pojawia się pytanie co dla psa jest mniej korzystne – na chwilkę wystawić go na trawnik, aby załatwił swoje potrzeby, czy izolowanie go i nauka sikania na podkłady?